Jazda bez biletu



Kancelaria_Poznań_fotoZałączamy wyciąg z orzeczenia Sądu Okręgowego w Poznaniu, który przychylił się do linii obrony pasażera w zakresie jazdy bez biletu :

 

Podstawą rozstrzygnięcia sprawy był materiał dowodowy zebrany w toku postępowania przed sądem I instancji – wprawdzie pozwany domagał się w apelacji przeprowadzenia dowodu z jego przesłuchania tym niemniej z uwagi na treść art.505 11 §1 kpc dowód z przesłuchania strony był niedopuszczalny w postępowaniu apelacyjnym. W tej sytuacji Sąd Okręgowy oddalił ten wniosek, uznając jednocześnie, że nie zachodziła konieczność przeprowadzenia tego dowodu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym z urzędu, a materiał dowodowy zebrany w sprawie był wystarczający dla oceny istotnych w sprawie okoliczności (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 20 listopada 2012r. I ACa 1175/12, LEX nr 1283507). Pozwany swoje stanowisko przedstawił zaś zarówno w sprzeciwie od nakazu zapłaty, jak i w toku rozpraw przed sądami obu instancji.

Podstawowym problemem wymagającym w sprawie wyjaśnienia był przebieg zdarzenia w tramwaju w dniu 13 lipca 2012r. W sytuacji braku zapisu monitoringu w pojeździe konieczne było poczynienie ustaleń w tym zakresie w oparciu o zeznania świadków i dokumentu (wezwania do zapłaty – k.7). Niewątpliwie nie można z góry zakładać większej mocy dowodowej żadnego ze świadków – wbrew sugestiom Sądu Rejonowego także świadek M. S.miał interes w przedstawianiu przebiegu zdarzeń w korzystnym dla siebie świetle. Kontroler jest przecież rozliczany z wyników swej działalności i korzystniejsze jest dla niego wykazaniem się wykryciem większej ilości osób podróżujących bez ważnego biletu. Ten miernik oceny zeznań świadków, którym posłużył się Sąd Rejonowy nie jest zatem przekonujący, także nie sposób doszukać się w słowach świadka M. B.istotnych niekonsekwencji. Dotyczy to zarówno kwestii notatki o bilecie w kieszeni, jak i ilości osób wsiadających do tramwaju (z zeznań świadka nie wynikało, by do wagonu wsiadali wyłącznie kontrolerzy oraz świadek i pozwany – k.33). Dla oceny zeznań świadków najistotniejsze w ocenie Sądu Okręgowego są dwie okoliczności. Po pierwsze trudno zrozumieć z jakich przyczyn pozwany miałby się domagać zamieszczenia adnotacji o posiadaniu biletu w kieszeni – w żaden sposób ta okoliczność nie zwalniałaby go od nałożenia kary. Ta adnotacja nie została podpisana w wezwaniu do zapłaty co dodatkowo wskazuje, że pozwany nie był inicjatorem takiej wzmianki. Po drugie przypomnieć należy, że obowiązkiem pasażera pozostaje skasowanie biletu niezwłocznie po ruszeniu pojazdu. Słowo niezwłocznie nie jest tożsame z pojęciem „natychmiast” i przyjmuje się, że oznacza ono termin realny, biorąc pod uwagę okoliczności danego miejsca i czasu. Weryfikacja czy doszło do „niezwłocznego” skasowania biletu powinna zatem uwzględniać czy do kasownika była kolejka, czy potrzebne było poszukiwanie biletu, wcześniejsze zajęcie miejsca w pojeździe itp. Dopiero więc w okolicznościach każdej konkretnej sprawy oceniać będzie można czy pasażer w porę spełnił swój obowiązek. Niewątpliwie jednak dopiero kiedy pojazd znajdzie się w ruchu powstaje obowiązek skasowania biletu. Przekładając te uwagi na realia niniejszej sprawy przypomnieć wypada, że z adnotacji na wezwaniu wynika, że kontrolę przeprowadzono na przystanku S. M.(k.7) czyli nie w trakcie ruchu tramwaju. Jeśli do tego dodać słowa świadka M. B., że jako pierwszy przy kasowniku znalazł się kontroler, on jako pierwszy odbił bilet i rozpoczął kontrolę zaraz po ruszeniu tramwaju to podzielić można wersję przedstawioną przez pozwanego w trakcie rozpraw i w sprzeciwie, a potwierdzoną przez świadka M. B.. Oznacza to, że nie sposób w postępowaniu pozwanego dopatrzeć się niewypełnienia obowiązku „niezwłocznego” skasowania biletu po ruszeniu pojazdu. Za wersją pozwanego przemawiają i inne okoliczności – zakup biletu krótko przed wejściem do tramwaju (nie można z góry zakładać, że zakupił on bilet po to, by go nie skasować), zbieżność czasowa kontroli (19:12) z zakupem biletu (19:07), konsekwentne stanowisko pozwanego w trakcie procesu i w niezwłocznie zgłoszonej reklamacji (k.32b), brak przykładów jazdy bez biletu pozwanego w innych okolicznościach. Twierdzenia o niespełnieniu przez pozwanego swego obowiązku skasowania biletu opierają się zatem wyłącznie na słowach kontrolera (nie pamiętającego przecież dokładnie zdarzenia – k.49) i w ocenie Sądu Okręgowego w okolicznościach niniejszej sprawy jest to dowód niewiarygodny i nie pozwalający na uwzględnienie powództwa (art.6 kc). Ocena Sądu Rejonowego w tym zakresie była zatem błędna (art.233§1 kpc) i poczynione ustalenia faktyczne wymagały weryfikacji o podstawowe ustalenie, że pozwany wprawdzie nie skasował biletu, tym niemniej nie dopuścił się zwłoki w spełnieniu swego obowiązku. Już tylko ta okoliczność przesądza o konieczności uznania, że brak podstaw do nakładania na pozwanego opłat dodatkowych, a jego obowiązek sprowadza się do uiszczenia kwoty 1,30zł, przy czym nie sposób nawet uznać, by pozwany był w zwłoce ze swym obowiązkiem – skoro uniemożliwiono mu skasowanie biletu w grę wchodzi zwłoka wierzyciela (art.486§2 kc). Oznacza to konieczność uwzględnienia w przeważającej części apelacji – podzielić można pogląd apelującego, że oceniając dowody Sąd Rejonowy przyjął jako założenie hipotetyczną, prawidłowo przeprowadzoną kontrolę biletów, co jednak nie przekłada się na faktyczne okoliczności sprawy. Przy takich modyfikacjach ustaleń faktycznych bez znaczenia dla wyniku sprawy pozostawał kwestia prawidłowości działań kontroli w zakresie okazania się identyfikatorem przez kontrolera.

W konsekwencji Sąd Okręgowy na podstawie art.386§1 kpc zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanego na rzecz powoda wyłącznie kwotę 1,30zł (cena biletu ulgowego) i to bez odsetek, w pozostałym zakresie oddalając powództwo jako bezzasadne. Całością kosztów procesu w I i II instancji obciążono powoda na podstawie art.100 zdanie drugie kpc. Skoro pozwany poniósł koszty postępowania apelacyjnego w kwocie 30zł (opłata od apelacji) to obowiązkiem powoda pozostaje zwrot tej kwoty na rzecz pozwanego (punkt III wyroku).

Oddalenie apelacji w pozostałym zakresie na podstawie art.385 kpc dotyczyło wyłącznie kwoty 1,30zł czyli ceny za bilet ulgowy – ta należność nie został jeszcze uregulowana, a cena biletu był także objęta pozwem.

Strona  Kancelarii Poznań na YouTube

 

 

 

Google+